|
|
Zapraszamy do współpracy wszystkich zainteresowanych historią Łukowa |
|
| Powrót | www.lsrlukow.free.ngo.pl |
Łukowskie Stowarzyszenie Rozwoju realizuje projekt
fundacji PZU i Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce, którego celem jest
zachowanie wspomnień najstarszych mieszkańców miasta. Główną ideą
projektu jest nawiązanie nieci porozumienia pomiędzy pokoleniem wnuków i
dziadków. Jedyna szansą na zachowanie wspomnień to zainteresowanie nimi wnuków,
którzy dzięki temu nawiążą lepsze kontakty ze swoimi dziadkami lub
starszymi mieszkańcami miasta.
OCALMY
WSPOMNIENIA

"Przemijanie" by Piotr Goss (autoportret) © by P. Goss
Odnalezione historie mieszkańców miasta Łuków - Polaków i Żydów
Fragmenty wspomnień:
„...Wtedy
właśnie Ojciec Kolbe podszedł do Niemca i powiedział, że pójdzie na śmierć za
tego człowieka. Dostał pozwolenie na wymianę. „W bunkrze głodowym pracowali
oświęcimscy więźniowie, dzięki którym wiedzieliśmy, co tam się dzieje”- opowiada
pan Adam. Po czterech dniach z dziesięciu zostało już tylko sześciu. Po dwóch
tygodniach, a było to 14 sierpnia 1941 roku wszyscy zmarli. Został tylko Ojciec
Kolbe. Nikt nie mógł w to uwierzyć, tłumaczono, że to cud. Nie czekając dłużej
kat ...”
Blicharski Czesław - więcej
Communal History of Łuków Town - więcej
Hamburg Police Battalions during the Second World War in Łuków- więcej
Debski, Tadeusz b. 1921, was born in Lukow, Poland, where he lived together with his parents and his elder brother. He was brought up in a Catholic home. The Jewish community in Lukow numbered about 6000, or about 50% of the population. - więcej
Dzido Jadwiga - więcej
Domańska Jadwiga - więcej
Futera Krzysztof - więcej
Goławski Antoni - więcej
Goss Tadeusz - więcej
Grafik Ryszard - więcej
Jarochinski family from Brasil - więcej
Jeżewska Jadwiga - więcej
Jóźwik Adam - więcej
Stanisława Juchniewicz z domu Czubaszek. - więcej
Kowalczyk Longin - więcej
Kuczyńska Danuta - więcej
Markowski Lucjan - więcej
MOJSZE SZNEJSER "Robiłem buty, odmawiałem kadi" -historia ostatniego łukowskiego Żyda mieszkającego w Polsce. więcej
Mojsze Sznejser w Legnicy - więcej (plik.pdf)
Mokicka Krystyna - więcej
Rozenblit Mendel (the donor's father) was born in Lukow, Poland on November 13, 1907. He was the son of Abram Icek and Masza (Markusfeld) Rozenblit. więcej
Shoah in towns and villages (Shtetls) - więcej
Smolak Krystyna - więcej
Szlendak Zofia - więcej
Świerczewski Mieczysław - więcej
The "Jews' Street" in Lukow, District of Lublin - więcej
Tryboń Barbara - więcej
Turski Kazimierz - więcej
Walewska Adolfina - więcej
Wyszomirski Ryszard - więcej
Dodaj komentarz
powrót/main page
Fragmenty wspomnień:
„...Wtedy właśnie Ojciec Kolbe podszedł do Niemca i powiedział, że pójdzie na śmierć za tego człowieka. Dostał pozwolenie na wymianę. „W bunkrze głodowym pracowali oświęcimscy więźniowie, dzięki którym wiedzieliśmy, co tam się dzieje”- opowiada pan Adam. Po czterech dniach z dziesięciu zostało już tylko sześciu. Po dwóch tygodniach, a było to 14 sierpnia 1941 roku wszyscy zmarli. Został tylko Ojciec Kolbe. Nikt nie mógł w to uwierzyć, tłumaczono, że to cud. Nie czekając dłużej kat ...”
***
„...W roku 1956 zdobyliśmy mistrzostwo woj. Lubelskiego. Czterech chłopców z Orląt zostało powołanych do reprezentacji województwa: Wiesiek Gajecki, Jurek Pycka, Wojtek Jankowski i ja. Reprezentowaliśmy nasz klub we Wrocławiu gdzie wybierano reprezentacje ZSRR, niestety żaden z nas się nie dostał...”
***
„...Najpierw pracowałem u Berka Bociana, a później u Mojsze Onikmana. Matka zawsze nas prosiła, żebyśmy nie przynieśli jej wstydu. Pamiętam, jak Onikman kładł w pobliżu mnie pieniądze i myślał, że je ukradnę, a ja zawsze odkładałem je tam, gdzie on siedział. Nigdy ich nie wziąłem. Razem z mamą mieszkaliśmy u państwa Kamińskich. Mietek Kamiński zajmował się wypychaniem ptaków. On był bardzo bogaty i miał za żonę córkę kominiarza...”
***
„...Egzamin
dojrzałości zdałam w maju 1951 r. Będąc od półtora roku w klasie pedagogicznej
otrzymałam dyplom na nauczyciela szkół ogólnokształcących stopnia podstawowego.
Jako jedyna z nielicznych w gimnazjum nie należałam do ZMP (takich jak ja nazywano
wówczas „czarna reakcja”) a zatem moje studia matematyczne mogły być tylko marzeniem.
Przewodniczący koła ZMP Sławek Dębowski powiadomił mnie, że w komitecie partii
(PZPR) powiedzieli, żebym wcale nie składała papierów, bo nie mam żadnych szans
na dostanie się na studia. Tylko ci, których komitet zatwierdził mogli iść na
studia i dostawali się...”
Kontakt:
Sławomir
Smolak, Łukowskie Stowarzyszenie Rozwoju, tel. 7989537, lukowianin@wp.pl

Portal realizowany jest w ramach działalności Łukowskiego Stowarzyszenie Rozwoju ze środków Fundacji PZU